środa, 6 lipca 2011

Radzenie sobie ze stresem – 5 strategii by zrozumieć i pokonać stres

Radzenie sobie ze stresem – 5 strategii by zrozumieć i pokonać stres

Autorem artykułu jest Rafał Kołodziej



Być może czujesz, że ze stresem, jaki występuje w Twoim życiu nic nie da się zrobić. Rachunki wyrastają „jak grzyby po deszczu”, wciąż nie wystarcza godzin podczas dnia na załatwienie wszystkich spraw, a praca, rodzina wciąż wymaga od ciebie więcej. Jak przejąć nad tym wszystkim kontrolę? Czy to w ogóle możliwe?

W rzeczywistości masz większą kontrolę nad tym wszystkim niż ci się wydaje! Podstawą w zarządzaniu stresem jest zdanie sobie sprawy z faktu, że to ty kontrolujesz swoje życie a nie zdarzenia, jakie ci się przydarzają.

Zarządzanie stresem jest niczym innym jak wzięciem odpowiedzialności za swoje emocje, myśli, reakcje na otoczenie, działanie. To sposób, w jaki rozwiązujesz problemy. Ostatecznym celem jest życie w balansie pomiędzy pracą, relaksem i rodziną (związkami). Do tego dochodzi elastyczność, umiejętność na działanie pod presją ostatecznych terminów i radzenie sobie z pojawiającymi się wyzwaniami.

Rozpoznaj źródła stresu w swoim życiu

Zarządzanie stresem rozpoczyna się od rozpoznania przyczyn stresu w swoim życiu. To nie jest tak proste jak by się mogło wydawać. Przyczyny stresu nie są zawsze w pełni oczywiste. Dla przykładu może ci się wydawać, że zbyt duży natłok pracy jest przyczyną twojego stresu, ale w rzeczywistości prawdziwą przyczyną może być to, że praca nie daje ci satysfakcji i nie motywuje cię do działania.

Na tym etapie zwróć jedynie uwagę, że przyczyny mogą leżeć zupełnie gdzieś indziej niż ci się wydaje. Przyjrzyj się bliżej swoim nawykom, sposobowi podejścia – myślenia, wymówkom jakie mają ochronić cię przed trudną sytuacją. To pomoże zidentyfikować prawdziwe źródła stresu.

* Czy tłumaczysz swój stres, jako przejściowy („Obecnie mam 1000 rzeczy do zrobienia”) mimo, że nie pamiętasz nawet, kiedy ostatni raz miałeś chwilę wytchnienia?

* Czy określasz stres, jako nieuniknioną część swojego życia osobistego lub zawodowego („Wciąż dzieją się wokół mnie szalone rzeczy”)?

* Czy może określasz stres, jako część swojej osobowości („Ja się zawsze denerwuje takimi rzeczami”)?

* Czy jesteś jedną z tych osób, które oceniają stres, jako coś normalnego i nieuniknionego, ponieważ nie można mieć na niego wpływu a powodują go inni ludzie, wydarzenia, opinie

Stres, jaki występuje w twoim życiu pozostanie poza kontrolą dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za swoje myśli, które to tworzą i utrzymują poziom stresu w twoim życiu (nie każdy się stresuje tym samym, niektórzy swobodnie występują publicznie a inni woleliby umrzeć zamiast tego).

Załóż “dziennik stresu”. W dzienniku tym będziesz zapisywać i identyfikować powody stresu w twoim życiu i pomysły na ich zażegnanie. Zawsze, gdy poczujesz narastający w tobie stres, odnotuj go w dzienniku. Kiedy będziesz śledzić stresory każdego dnia to szybko rozpoznasz, czym jest stres w twoim życiu, jak się objawia i jak można się go pozbyć. Zauważ:

* Co powoduje twój stres (jeśli nie jesteś pewny postaraj się odgadnąć)?

* Jak się czułeś, emocjonalnie i fizycznie?

* Jak zareagowałeś na stres?

* Jaka była akcja mająca sprawić, że poczujesz się lepiej?

Aby poradzić sobie ze stresem konieczne będzie podjęcie pewnego działanie. Twój dziennik pomoże ci dobrać najlepsze rozwiązanie. Na początek odpowiedz sobie na pytanie: czy przeciwdziałasz stresowi w sposób zdrowy, niezdrowy, skuteczny czy nieskuteczny? Niestety większość ludzi starając się przeciwdziałać stresowi sprawia, że problem jedynie wzrasta.

Radzenie sobie ze stresem w niezdrowy sposób:

Działając w sposób niezdrowy możesz czasowo obniżyć poziom stresu, jednak w perspektywie długoterminowej sprawisz, że problem będzie jeszcze większy: Niezdrowym sposobem na radzenie sobie ze stresem jest:

Palenie tytoniu, kiedy się stresujesz, nadmierne spożywanie alkoholu, siedzenie godzinami przed telewizorem lub komputerem, używanie tabletek lub leków mających spowodować relaks, wycofanie się z rodziny, oddalenie od przyjaciół i wszelkich aktywności, nadmierne spanie, odkładanie wszystkiego na później, wyładowywanie stresu na innych (wybuchy gniewu, ostra krytyka, przemoc fizyczna).

Poznaj zdrowsze sposoby na radzenie sobie ze stresem:

Znajdź zdrowsze sposoby na radzenie sobie ze stresem, jeśli obecne wpływają negatywnie na twoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Przyjęcie nowego sposobu będzie wymagało zmiany w twoim życiu jednak będzie to pozytywna zmiana, która w dłuższej perspektywie przyniesie sporo dobrego. Nowymi sposobami, jakie chciałbym ci przedstawić będzie wszystko, co mieści się w 4 kategoriach radzenia sobie ze stresem: unikanie, adoptowanie, modyfikowanie, zaakceptowanie.

Dlaczego aż tyle sposobów?

Każdy z nas reaguje na stres w nieco inny sposób i każdy potrzebuje innych środków by zwalczyć stres. Nie istnieje metoda, która działa na każdego, w każdej sytuacji, więc konieczne będzie eksperymentowanie z różnymi technikami i strategiami. W końcu znajdziesz te, z którymi czujesz się dobrze i które pozwalają utrzymać ci kontrolę.

4 przedstawione podejścia dotyczą albo zmiany sytuacji, w jakiej występuje stres albo zmiany reakcji (tego jak reagujesz na stres).

Zmiana sytuacji to:

* Unikanie stresora

* Modyfikacja stresora

Zmiana reakcji to:

* Adaptacja do stresora

* Akceptacja stresora

Zarządzanie stresem – strategia #1: Unikaj niepotrzebnego stresu

Unikanie dotyczy tylko konkretnych sytuacji, na których to uniknięcie możesz sobie pozwolić. Eliminuj wszystko, co tylko można. Do sytuacji wymagających konfrontacji zastosuj inne (przedstawione w dalszej części) strategie.

Jak unikać niepotrzebnego stresu?

* Nauczyć się mówić „nie” – Poznaj swoje ograniczenia w życiu zawodowym i prywatnym. Jeśli ktoś chce narzucić ci dodatkową pracę, której nie zdołasz wykonać a będzie ona jedynie dostarczała stresu powiedz „nie”. Zaakceptuj tylko zadania, które jesteś w stanie wykonać a ilość twojego stresu nagle zacznie spadać.

* Trzymaj się z dala od ludzi, którzy jedynie powodują w tobie uczucie stresu – jeśli ktoś wciąż powoduje stres w twoim życiu i nic nie możesz z tym zrobić, postaraj się ograniczyć czas spędzany z tą osobą do minimum lub zakończ znajomość raz na zawsze.

* Kontroluj to, co dzieje się wokół (tyle ile można) – jeśli wieczorne wiadomości powodują w tobie nerwy i niepokój to wyłącz telewizor.

* Pojedź dłuższą, ale spokojniejszą drogą, jeśli korki powodują w tobie narastające nerwy.

* Rób zakupy przez Internet, jeśli nie znosisz tracenia czasu w sklepach i kolejkach.

* Unikaj niepokojących tematów w rozmowie. Jeśli tematy tj. polityka, religia czy inne powodują w tobie narastające uczucie złości to omijaj je szerokim łukiem. Jeśli wciąż kłócisz się z tymi samymi osobami o te tematy to nie poruszaj ich więcej. Jeśli dana osoba zacznie cię prowokować to zgódź się z nią natychmiast, choćby nie miała racji. Powiedz „masz rację”. Zgoda oznacza koniec kłótni, bo o co się kłócić. Jeśli trudno ci przyznać rację drugiej osobie to zadaj sobie pytanie: „Wolę mieć rację czy być szczęśliwy?”
* Ustal dokładnie plan dnia – Zastanów się, co musisz zrobić a co dobrze byłoby zrobić. Skup się tylko na najważniejszych rzeczach a to, co zostanie wykonaj na końcu lub wykreśl od razu z listy zadań.

Zarządzanie stresem – strategia #2: Zmodyfikuj sytuację

Postaraj się zmienić sytuację, jeśli nie możesz jej uniknąć. Pomyśl o tym, co możesz zrobić teraz by nigdy więcej nie borykać się z danym problemem. Często będzie to wymagało zmiany w sposobie, jaki działasz i komunikujesz się na co dzień.

* Wyraź swoje uczucia zamiast skrywać je w sobie. Jeśli ktoś wciąż przeszkadza ci lub jest przyczyną nerwów wyraź swój niepokój w otwarty i pełen szacunku sposób. To jeden ze sposobów na zażegnanie trudnych sytuacji raz na zawsze. Gdy nie wyrazisz swoich uczuć prawdopodobnie sytuacja się nie zmieni i będzie przyczyną większych niepokojów niż samo powiedzenie o niej.

* Bądź gotów na kompromis. Jeśli chcesz by ktoś zmienił swój sposób podejścia bądź gotów zrobić to samo. Jeśli oboje zgodzicie się, chociażby na drobną zmianę to istnieje duża szansa, że znajdziecie nić porozumienia a problemy zostaną zażegnane.

* Bądź pewny siebie. Uwierz, że możesz zmieniać otoczenie wokół siebie. „Nie przesiedź swojego życia na tylnym siedzeniu samochodu. Siądź za stery, przewiduj trasę, jaką jedziesz, wybieraj własną drogę.”

* Zarządzaj swoim czasem w odpowiedni sposób. Złe rozplanowanie dnia może być przyczyną wielu stresów. Zdecyduj, co jest dla ciebie naprawdę ważne i wyznacz drogę do

osiągnięcia tego, czego pragniesz.

Zarządzanie stresem – strategia #3: Adaptacja

Zmień siebie, jeśli nie możesz zmienić stresora. Możesz dostosować się do stresujących sytuacji i odzyskać poczucie kontroli poprzez zmianę postawy i oczekiwań.

* Zmień formę problemów. Spróbuj spojrzeć na stresującą sytuację z pozytywnej perspektywy. Zamiast denerwować się tym, że utknąłeś w korku, spójrz na to, jako na okazję do posłuchania swojej ulubionej stacji radiowej. Być może nie jest możliwe uniknięcie trudności na drodze, ale można uniknąć negatywnych stanów, jakie powstają w głowie.

* Spójrz na problem z perspektywy. Przyjrzyj się dokładniej stresującej sytuacji. Zadaj sobie pytanie: „jak ważne jest to wydarzenie w długoterminowej perspektywie, czy ta sytuacja może mieć naprawdę negatywne konsekwencje, czy będzie się dało ją jakoś „odkręcić”? Jakie to wydarzenie będzie miało znaczenie za miesiąc, za rok, za 5 lat? Czy jest ono warte tych nerwów? Jeśli okaże się, że nie to warto skupić energię i czas na czymś innym.

* Zmodyfikuj swoje standardy. Gdy się stresujesz prawdopodobnie starasz się robić wszystko w sposób perfekcyjny. Perfekcjonizm jednak wymaga ogromnej energii i często im bardziej się starasz tym trudniej wykonać zadania. Ustal sobie rozsądne standardy i działaj w oparciu o nie. Ustal jaki wynik cię zadowoli. Bycie perfekcjonistą zazwyczaj nie ma większego sensu. Działanie w sposób satysfakcjonujący nie tylko obniży ilość stresu w twoim życiu, ale także poprawi produktywność.

* Skup się na pozytywach. Kiedy czujesz, że stres zaczyna „ściągać cię w dół” to pozwól sobie na chwilę wytchnienia i skup się na rzeczach, za które jesteś wdzięczny w życiu i które doceniasz. Ta prosta strategia pozwoli ci zachować nową perspektywę do problemów i

zauważyć, że nie wszystko jest aż tak trudne i złe.

* Zwróć uwagę na swój sposób podejścia. Wyeliminuj słowa takie jak „zawsze”, „nigdy”, „powinienem” i „muszę”. To słowa, które ograniczają cię i podkopują twoje wolne od nerwów myślenie. Słowa te mają głęboki wpływ na twoje emocjonalne i fizyczne samopoczucie. Zawsze, gdy dopuszczasz do swojej głowy negatywne myśli i akceptujesz je twoje ciało zaczyna reagować w napięty sposób. Kiedy dopuszczasz do siebie myśli pozytywne, zwłaszcza o sobie samym wtedy zaczynasz czuć się dobrze w swoim ciele. Zauważ różnicę pomiędzy słowami „muszę” a „chcę”. Tak naprawdę nigdy nie musisz…

Zarządzanie stresem – strategia #4: Zaakceptuj rzeczy, których nie możesz zmienić
Niektóre stresory są nieuniknione. Niektórych rzeczy nie można zatrzymać i nie można zmienić. Czasem bardzo bolą, ale w ostateczności można je tylko zaakceptować. To rzeczy jak poważna choroba kogoś bliskiego lub ciebie samego, śmierć osoby, którą kochasz, zmiany polityczne, wojny, klęski żywiołowe. W takich sytuacjach nie pozostaje zbyt wiele jak pogodzić się z tym, co się stało. To sytuacje, w których zgoda jest najlepszym sposobem na poradzenie sobie ze stresem.

Akceptacja może czasem przychodzić trudno jednak w długoterminowej perspektywie jest ona jedynym rozwiązaniem i okazuje się dużo bardziej wartościowa niż ciągłe walczenie z tym, co dawno się stało i czego nic nie zmieni.

* Postaraj się by nie dążyć do zmiany rzeczy wokół. Twoja kontrola dotyczy ciebie (twojego umysłu i ciała) a nie środowiska wokół. Kontroluj siebie, nie innych – np. polityka nie zmieni się pod wpływem twojego stresu. Zamiast denerwować się i stresować zachowaniem różnych ludzi skup się na tym, co możesz kontrolować, czyli sposób, w jaki reagujesz na problemy i przeciwności.

* Spoglądaj w pozytywną stronę mając na uwadze znane motto: „Co nas nie zabije to nas wzmocni”. Kiedy na drodze pojawiają się nowe wyzwania (błędnie nazywane trudnościami) spoglądaj na nie jako okazje do osobistego rozwoju i wzrostu.

* Jeśli twoje błędne decyzje przyczyniły się do sytuacji stresowej, zastanów się nad nimi i ucz się na własnych błędach.

* Podziel się swoimi uczuciami z innymi. Umów się na wizytę z terapeutą, trenerem (life coach) lub porozmawiaj z zaufanym przyjacielem. Samo mówienie o własnych trudnościach może okazać się niezwykle oczyszczające z negatywnych emocji, nawet, jeśli z sytuacją stresową nic się nie da zrobić.

* Naucz się przebaczać i zapominać. Uwierz, że żyjemy w niedoskonałym świecie i ludzie popełniają błędy. Pozwól odejść złości, urazom, gniewowi. Uwolnij się z negatywnej energii

poprzez przebaczanie i pójście dalej własną drogą.

Zarządzanie stresem – strategia #5: Zaplanuj odrobinę czasu na zabawę i relaks

Pozytywne podejście i odrobina czasu tylko dla siebie, rozładuje nagromadzony stres i pozwoli lepiej przygotować się na sytuacje stresowe, które bądź, co bądź są nieuniknione.

Oto kilka sposobów na relaks i „podładowanie baterii”:

Wyjście na spacer, spędzanie czasu na łonie natury, cwiczenia fizyczne (zwłaszcza na zewnątrz), pisanie dziennika, długa relaksująca kąpiel, świece zapachowe, filiżanka kawy bądź herbaty w ulubionej kafejce, zabawa z psem, praca w ogrodzie, masaż, dobra książka, ulubiona muzyka, oglądanie komedii.

Nie daj się wciągnąć w gonitwę dnia codziennego, która nie zna swojego celu. Zwróć uwagę na swoje potrzeby i zrelaksuj się. Zadbanie o siebie to nie luksus, to konieczność!

* Ustal czas na relaksacje. Niech znajdzie się ona w twoim rozkładzie dnia. Nie pozwól by czas na relaks zakłóciły codzienne obowiązki. To jest właśnie twój czas, w którym odrywasz się od obowiązków i „ładujesz swoje baterie”

* Bądź w bliskich kontaktach z innymi ludźmi. Spędzaj czas z optymistycznymi ludźmi. Negatywne emocje zostaną pokonane przez silną grupę ludzi, którzy cię wspierają i zachęcają do działania – ludzi, którzy wierzą w Ciebie.

* Zrób coś, co sprawia ci radość każdego dnia. Nieważne czy będzie to patrzenie w gwiazdy, gra na pianinie, praca przy rowerze. Ustal czas w ciągu dnia na robienie tego, co przynosi ci radość.

* Zachowaj poczucie humoru. Śmiej się nawet z samego siebie. Zachowanie dystansu do codziennych trudności i śmiech pomogą w zwalczaniu stresu w wielu sytuacjach.

---

Była to bonusowa częśc darmowego kursu rozwoju osobistego: "Zmień swoje życie w 6 prostych krokach"

Życzę jak najmniej stresów;)

Rafał Kołodziej


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 5 lipca 2011

Jak zostać bogatym będac leniwym?

Jak zostać bogatym będac leniwym?

Autorem artykułu jest Mirosław Piatkowski



Bedzie to cykl artykułów na temat zawarty w tytule, celem tych tresci bedzie poszukanie osób chętnych do współpracy.Miałem z tego zrobić kurs, ale stwierdziłem, że dam go ogólnie dostępnie, złamie stereotypy stosowane w e-biznesie.

Jestem 56 letnim marzycielem po przejściach i bagażem doświadczeń, nie zawsze pozytywnych. Chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem w dochodzeniu do bogactwa. Jeszcze nie doszedłem do moich zamierzonych celów, ale zgodnie z zasadą wypowiedzianą przez Zig Ziglara:

„ Wierzę, że można osiągnąć w życiu wszystko czego sobie człowiek życzy, jeżeli tylko zechce wystarczająco pomóc ludziom w osiągnięciu tego, czego oni sobie życzą”

Bo kto nie życzył by sobie bogactwa, chociaż zdarzają się ludzie, którzy boją się być bogate z różnych przyczyn. Nie będę rozpisywał się na ten temat, bo nie jest to temat tego kursu. Mam nadzieję, że nie zanudzę Was swoimi spostrzeżeniami i propozycjami. Będę podpierał się materiałami z książek i szkoleń, które sam przerabiałem z różnym skutkiem, ze wskazaniem błędów , które popełniłem. Tytuł trochę podchwytliwy, ale rzeczywiście gdyby bogactwo zależało od wkładu pracy fizycznej najbogatsi byli by niewolnicy. Zresztą Joseph Murphy, który napisał:

„Dochodzenie do bogactwa w pocie czoła, najkrótszą drogą na cmentarz” też wskazuje, że niekoniecznie ciężka praca fizyczna jest najlepszym sposobem dochodzenia do bogactwa. Nie znaczy to, że leżąc przed telewizorem z pilotem w jednej ręce a piwkiem w drugiej , osiągniemy bogactwo. Chociaż pokutuje przekonanie, że żeby zostać bogatym trzeba

Wygrać na loterii

Zdobyć bogatego małżonka

Otrzymać w spadku

Ukraść

Pracować, pracować, pracować

Niestety te stereotypy mamy tak zakorzenione w naszych umysłach, że naprawdę bardzo trudno je zmienić i to jest najtrudniejsza praca jaką trzeba wykonać. Ale warto, zapewniam Was. Sam cały czas pracuję na tym i wiem coś o tym.

Od małego wmawiają nam, ucz się, zdobądź odpowiednie wykształcenie, znajdź pracę i pracuj od świtu do nocy. Wierzcie mi nie tędy droga, jak sprawdzi się życiorysy ludzi bogatych mało z nich posiada wyższe wykształcenie. Oni mają pieniądze za które zatrudniają odpowiednio wykształconych ludzi, którzy są im potrzebni do powiększenia ich bogactwa.

Na pewno wielu z Was czytało już wiele publikacji z zakresu samorozwoju, ja zresztą też, ale mam nadzieję, że moje artykuły pozwolą Wam zrozumieć i zastosować w życiu te zasady i osiągniecie wszystko to co tylko sobie wymarzycie

---

Zapraszam do odwiedzenia

http://x-plus.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Podstawy teorii motywacji

Podstawy teorii motywacji

Autorem artykułu jest Rafał Kołodziej



Wielu specjalistów od rozwoju osobistego zgodzi się z tym, że umiejętność motywacji jest jednym z najważniejszych aspektów w dążeniu do celu. Chciałbym ci pokazać, że nie musisz w ogóle zwracać uwagi na motywację jeśli zatroszczysz się o coś o wiele ważniejszego.

Ten artykuł kieruje uwagę na źródła motywacji, dzięki którym chęć działania będzie nijako produktem ubocznym. Motywacja, jaką przekazują trenerzy rozwoju osobistego to nadmuchiwanie balonika, który puszczony oddaje się niekontrolowanemu szaleństwu by po krótkiej chwili opaść bezwładnie na ziemię.

Jeśli myślisz, że motywacja to klucz do sukcesu to jesteś w błędzie. Na początku zastanówmy się, czym jest właściwie motywacja. Różni ludzie opisują ją na różne sposoby a ja dorzucę jeszcze coś od siebie.

Dla większości ludzi motywacja to zdolność do podjęcia akcji. Dla nich motywacja jest stanem umysłu, jest uczuciem. Wszystko byłoby w porządku jednak motywacja, jako stan umysłu ulega ciągłym zmianom. Czasem masz jej aż zanadto a czasem zanika całkowicie. Tracisz nad nią kontrolę. Motywacja przychodzi i odchodzi. Jednego dnia czujesz chęć działania, drugiego czujesz się rozleniwiony lub zniechęcony. W takim ujęciu motywacja nigdy nie jest trwała.

Eksperci motywacyjni mówią, że twoje osiągnięcia zależą od tego czy jesteś w stanie się zmotywować. Czy jesteś? Pewnie wiele razy poddałeś się zniechęceniu i odniosłeś porażkę… Jeśli będziemy kontynuować ten punkt widzenia znajdziemy się w sporych kłopotach!

Większość ludzi doświadczających takie stany mówi o motywacji, jako o pożądaniu do osiągnięcia określonego celu. Jak mówią psycholodzy, motywacja może być wewnętrzna wynikająca z pragnienia, jakie posiadamy lub zewnętrzna, która wynika z wpływu innej osoby lub zbliżającego się terminu końcowego na wykonanie zadania itp.

Czy to wewnętrzna czy zewnętrzna może ulegać zmianie i wahaniom? Znów nie będzie niczym trwałym. Nawet to, co wewnątrz nas może być wytworem innych ludzi. Pomyśl czy chęć zarabiania, sławy, sukcesu, drogiego samochodu jest twoim prawdziwym pragnieniem czy może zostało to zaszczepione przez społeczeństwo, rodzinę, pracę? Jeśli nie jest to coś, co odkryłeś w sobie samodzielnie to zawsze będziesz ulegał problemom motywacyjnym. Będziesz potrzebował ciągłego motywowania się przeplatanego zniechęceniem, bo żyjesz w ciągłym kłamstwie. Dążysz do czegoś, co nie jest spójne z twoimi prawdziwymi pragnieniami.

Wierzę, że prawdziwe źródło motywacji jest niewyczerpane. Pochodzi ono z głębi Ciebie, z odkrycia swojego własnego sensu życia. Niewyczerpana motywacja pochodzi ze szczerych osobistych zasad, myśli, uczuć, wierzeń, przeświadczeń, wartości i celów, które są wyznaczone na stałe i które są niezmienne. Taka motywacja jest wieczna i nie musisz jej sztucznie napędzać.

Odkrywając swoją własną misję, sens życia, przyczynę, dla której tu jesteś zaczniesz działać z niewyczerpaną motywacją, która jest niezależna od zmiennych wewnętrznych czy zewnętrznych okoliczności. Odkrycie pasji, tego, co kochasz napełni cię motywacją, której nic i nikt nie zatrzyma

Jakie czynniki pozwalają uzyskać takie skupienie?

Najważniejsze to odkrycie głównego celu w życiu. Zastanów się, co byś robił gdybyś miał nieograniczone pieniądze i czas. Czym byś się wtedy zajmował? Być może trafisz na swoją misję.

Porzuć na chwilę wyobrażenie o tym, czego chcą od ciebie inni (nawet bardzo bliscy). Zastanów się, czego ty chcesz naprawdę. Twój cel życia to odpowiedź na pytania: po co jestem na tej planecie, co mam do zrobienia? Chęć doprowadzenia swojego celu do realizacji jest najsilniejszą motywacyjną siłą, jakiej możesz doświadczyć. Taką siłę mieli ludzie wielkich osiągnięć: Gandhi, Edison, Leonardo da Vinci… Czy myślisz, że musieli oni szukać specjalnej motywacji na szkoleniach, na których ktoś powtarzał: „No dalej, osiągnij swój cel…” Oczywiście nikomu z nich nie było to potrzebne.

Kiedy twoja akcja, każdego dnia, inspirowana jest przez pragnienie osiągnięcia tego, co jest prawdziwym sensem twojego istnienia wtedy nie potrzebujesz motywacji. Wtedy możesz osiągnąć wszystko, co jest zamknięte w narzuconych emocjonalnych czy fizycznych wpływach innych ludzi.

Twoje wartości!

Twoje wartości czynią to, kim jesteś, tworzą twój osobisty kodeks postępowania, którego nie będziesz chciał naruszać. Wartości, jakie posiadasz są również silnym źródłem motywacji.

To są właśnie podstawowe źródła niewyczerpanej motywacji. Są one naprawdę ważne. Skupiając się na nich a nie będziesz musiał „nakręcać się” sztuczną motywacją. Uzyskasz jasność swojego działania i sens podejmowania akcji. One doprowadzą cię do samorealizacji, która to jest jedną z najważniejszych motywacji życia ludzkiego.

---

Jeśli szukasz sposobu na prawdziwą zmianę swojego życia i chcesz stać się najlepszą wersją siebie to weź udział w kursie rozwoju osobistego - kliknij: "Zapisz Mnie Za Darmo!"


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 4 lipca 2011

Bajka o kwiatach.

Bajka o kwiatach.

Autorem artykułu jest Ryszard Woźniak



Z cyklu "Bajki NLP". Tym razem jest to opowieść o pozorach i o tym jak czasem trudno odróżnić co jest prawdziwe, a co jest zaledwie imitacją.

Jak zwykle w bajkach :) zdarzyło się to dawno, dawno temu.

W królestwie, którym rządził król mądry i sprawiedliwy, król wsłuchujący się w głosy mędrców i w głosy zwykłych poddanych.

Właśnie odbywała się coroczna debata, w której każdy mógł wziąć udział i przedstawić królowi swoje pomysły, problemy czy też inne ważne sprawy.

Pałac królewski i całe miasto pełne były przyjezdnych.
Na ulicach spotkać można było uczonych, urzędników, rycerzy, dostojników i zwykłych poddanych trudniących się wszelkimi rzemiosłami.

Był wśród nich kwiaciarz.
Człowiek ten także miał sprawę do króla i jego urzędników.
Gdy po długim oczekiwaniu przyszła jego kolej by stanąć przed królewskim majestatem, przyszedł z dwoma identycznymi bukietami kwiatów.

Król pochwalił kwiaciarza za to, że wyhodował tak piękne kwiaty, na co kwiaciarz odrzekł tak:
- Wasza wysokość, te dwa bukiety, pomimo, że wyglądają podobnie, nie są takie same.
- Jeden jest z prawdziwych kwiatów, a drugi jest ze sztucznych.
- Czy znajdzie się tutaj ktoś kto potrafi odróżnić, który jest prawdziwy, a który sztuczny?

Wszyscy obecni sądzili, że było to proste pytanie niewarte uwagi króla.
Uważali, że gdy dotkną kwiatów, powąchają je, na pewno będą wiedzieli, który bukiet jest prawdziwy, a który sztuczny.
Podeszli, aby obejrzeć bukiety, dotykali ich, czuli ich woń, ale nie potrafili odróżnić prawdziwego od sztucznego.

Nawet sam król był zaskoczony, ponieważ nie widział różnicy i nie potrafił wskazać, który bukiet był naturalny, a który był imitacją.

Tylko jeden człowiek znał sposób, żeby odróżnić kwiaty sztuczne od prawdziwych.
Podszedł do kwiaciarza, wziął od niego kwiaty i postawił przy otwartym oknie.
Nikt z obecnych nie zwrócił na to uwagi.

Przyleciała pszczoła, przez moment krążyła nad jednym bukietem, ale nie usiadła na nim.
Chwilę latała między bukietami, aż zbliżyła się do drugiego i na nim usiadła.
Nadal nikt z obecnych nic nie zauważył.

Wtedy człowiek ten zwrócił się do króla:
- Wasza wysokość, znalazłem rozwiązanie.
I wskazując kolejno na bukiety kwiatów powiedział:
- Te kwiaty są sztuczne, a te prawdziwe.

Król spojrzał na kwiaciarza i zapytał:
- Czy tak jest?

Kwiaciarz odparł:
- Tak wasza wysokość, ten człowiek powiedział prawdę.

Ty, ja i wszyscy ludzie to kwiaty w najpiękniejszym ogrodzie wszechświata jakim jest Ziemia.

Każdy z nas musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest prawdziwym, czy sztucznym kwiatem.

Na zewnątrz staramy się wyglądać na pięknych, mądrych i dobrych, ale co ukrywamy wewnątrz nas?

Co jest w Tobie, w środku, za wieloma warstwami masek i pozorów?

Zastanów się!

Jakim jesteś kwiatem?

---

© 2011 Copyright by Ryszard Woźniak.

mój blog

GTW Grupa Twojego Wsparcia


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak być odważną - kilka porad dla dziewczyn

Jak być odważną - kilka porad dla dziewczyn

Autorem artykułu jest amiqa



Internet jest ogromną skarbnicą wiedzy. Można tu znaleźć milion porad dla dziewczyn. Są też porady dla starszych kobiet, dzieci, nastolatek, facetów. Poszukajmy zatem porad dla dziewczyn w kwestii rozwoju osobistego. Co ma zrobić dziewczyna aby być odważniejszą i już nigdy nie bać się ryzyka?

Jeśli chodzi o porady dla dziewczyn w kwestii odwagi to mamy kilka fajnych pomysłów...

Przede wszystkim zastanówcie się, jak zachowałybyście się w takiej oto sytuacji... Macie okazję umówić się na randkę z chłopakiem, który was uwielbia ale jest strasznie nudny. Przyjmujecie propozycję czy raczej wolicie zagadać tego przystojnego bruneta nie mając pojęcia co on na to? Boicie się porażki? Pewnie z tego samego powodu boicie się lotu samolotem. Boicie się porzucić bezpieczny ląd i wypuścić się na nieznane lądy. Zdradzamy zatem sekret: Wcale nie musicie być odważne by zminić w końcu swoje życie. Wystarczy, że podpatrzycie jak zachowują się odważne dziewczyny, kobiety, a potem zaczniecie... je naśladować. I pamiętajcie, że trening czyni mistrza. Jesteście gotowe na podbój świata? No to zaczynamy!

A oto rada dla dziewczyn, które chcą być odważniejsze: Przede wszystkim przestańcie unikać tego czego się boicie. Kurczowe trzymanie się rzeczy dobrze znanych nie jest krokiem w dobrym kierunku. Na początek chociaż raz w tygodniu, np. w poniedziałek zmierzcie się z czymś co was przeraża.. Po prostu zróbcie coś czego się boicie. Oczywiście nie chodzi nam o coś w stylu napad na bank tylko np. zaproponowanie randki chłopakowi, który wam się podoba.

Następnie zastanówcie się, co się działo, kiedy to zrobiłyście. Może ktoś cię chciał was zamordować lub pobić? Nie? No właśnie... Innym razem spróbujcie jakiejś nieznanej potrawy i nauczcie się ją przygotowywać. A może na jeden wieczór przeobrazicie się w seks kusicielkę i przywitacie swojego ukochanego ubrane tylko w deser truskawkowy? Hmm... podoba nam się ta myśl. Po prostu krok po kroku wychodźcie poza to co oswojone.

A oto kolejne rady dla dziewczyn w kwestii odwagi...

Przeraża was skok na głęboką wodę? Nie musisz od razu skakać na główkę. Możecie podzielić swój wyczyn na kilka etapów. Na przykład chciałybyście otworzyć prywatne przedszkole. Idealna praca dla dziewczyn, które kochają dzieci, no i mają smykałkę do biznesu. Wynotujcie wszystkie zadania, które was czekają: napisać biznes plan, wynająć lokal, pomalować ściany i meble na kolorowo, zatrudnić personel, opracować plan nauczania...Z dokładnym planem działania w ręce poczujecie się paniami sytuacji. Zobaczycie jak będzie rosła wasza pewność siebie wraz z odhaczaniem kolejnego punktu na liście!

A oto kolejna porcja porad dla dziewczyn, które pragną zostać od dziś paniami swojego losu...

Rozumiemy, że zanim podejmiecie jakąkolwiek decyzję musicie wszystko przemyśleć. Ale zanim zaczniecie wyobrażać sobie straszne scenariusze w style, że wam się może nie udać... może wyjdźcie na spacer , zadzwońcie do koleżanki.

I na koniec jeszcze jedna rada dla dziewczyn – stale myślcie o swoim celu- on doda wam skrzydeł.

---

dla dziewczyn


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 3 lipca 2011

Bajka o dwóch wilkach.

Bajka o dwóch wilkach.

Autorem artykułu jest Ryszard Woźniak



Z cyklu "Bajki NLP". Tym razem opowieść o dwóch wilkach, a tak naprawdę o człowieku, który szuka swojej drogi.
Zwróć uwagę Czytelniku, że dla bohatera tej opowieści czymś naturalnym było zwrócenie się z prośbą o radę do osoby, która była dla niego autorytetem.

To zdarzyło się w dawnych czasach gdy czerwonoskórzy wojownicy nie znali jeszcze białego człowieka.

Pewnego dnia do starego szamana i czarownika przyszedł chłopiec.

Jednak zanim odważył się podejść bliżej długo obserwował czarownika, podchodził kilka kroków, cofał się, znowu podchodził.
Szaman był w oczach chłopca postacią tajemniczą i groźną bo przecież rozmawiał z duchami przodków, z demonami, a i on sam był jakby nie z tego świata.
Nawet rada starszych i najodważniejsi wojownicy odnosili się do szamana z ogromnym szacunkiem.
Chłopiec wiedział, że przed podjęciem trudnych decyzji wojownicy zawsze prosili o radę czarownika.
Wreszcie jednak ciekawość przeważyła strach.
Chłopiec podszedł do ogniska, przy którym siedział szaman.
Przykucnął i zastygł nieruchomo.
Przerażony swoją zuchwałością długo milczał.

Szaman pozornie nie zwracał na chłopca uwagi.
Zamyślony, wpatrzony w skaliste szczyty gór na horyzoncie, palił fajkę.

Po jakimś czasie, chłopiec przemógł strach i powiedział:
- Czarowniku, ty jesteś najstarszy i najmądrzejszy, nie znam nikogo kto wiedziałby więcej o świecie i o życiu.
- Nie rozumiem świata, który mnie otacza, nie wiem gdzie w nim jest moje miejsce.

Szaman jeszcze przez długą chwilę w milczeniu palił fajkę.

Wreszcie spojrzał na chłopca i odpowiedział mu tak:
- Chłopcze, ja też niewiele rozumiem z tego świata chociaż wydaje mi się, że znalazłem w nim swoje miejsce.
- Nie mogę i nikt inny nie może nauczyć cię życia.
- Ale wiem jedno, życie każdego wojownika jest jak walka dwóch wilków.
- Jeden wilk jest dobry i szlachetny, a drugi zły i podstępny.

Chłopiec po chwili zamyślenia zapytał:
- Czarowniku, który wilk zwycięży?

Szaman spojrzał na chłopca, uśmiechnął się i powiedział:
- Ten, którego będziesz karmił.

A Ty, którego wilka dokarmiasz?

---

© 2011 Copyright by Ryszard Woźniak.

mój blog

GTW Grupa Twojego Wsparcia


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Najlepsza Porada w Budowaniu Pewności Siebie: „Działaj Jak Gdyby…”

Najlepsza Porada w Budowaniu Pewności Siebie: „Działaj Jak Gdyby…”

Autorem artykułu jest Rafał Kołodziej



Potrzebujesz szybkiego zastrzyku pewności siebie? Może czeka Cię nowa, trudna sytuacja jak np. zapytanie szefa o podwyżkę? A może wybierasz się na imprezę, na której nikogo nie znasz?

Sytuacje bywają różne i każdy czasem czuje brak pewności siebie, zwłaszcza, gdy musi się zmierzyć z sytuacją, której zakończenie nie jest znane i wiadomo tylko, że odniesiesz sukces lub porażkę.

Jedną z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić by przygotować się na takie sytuacje jest zastosowanie techniki „działaj jak gdyby…”. Zadaniem tej techniki jest zmiana nastawienia umysłu i przygotowanie na trudną sytuację. Nie ma ona nic wspólnego z udawaniem. To prawdziwe odnalezienie pewności w sobie i przeniesienie jej na obszary, w których tej pewności brakuje. Oto szczegółowa strategia działania:

Na początku rozpoznaj sytuację w swoim życiu, w której wykazałeś się pewnością siebie. Przypomnij sobie jedną z takich sytuacji, w której działałeś lub mówiłeś z dużą pewnością siebie. To nie musi być wcale jakieś wielkie, poważne czy wyzywające wydarzenie. Po prostu weź pierwszy obraz, który pojawił się w twojej głowie, gdy pomyślałeś o pewności siebie z przeszłości.

Teraz pozwól by Twoje ciało powróciło do tamtego momentu. Przypomnij sobie dokładnie jak się czułeś. Zwróć uwagę na trzy najważniejsze obszary, które wskazywały na twoją pewność siebie:

* Twoja postawa: Jaką miałeś postawę ciała, gdy czułeś pewność siebie? Przypomnij sobie dokładnie jak się wtedy zachowywałeś. Jak stałeś a jak siedziałeś? Przyjmij taką pozycję właśnie teraz

* Gesty: Jakie gesty wykonujesz, gdy jesteś pewną siebie osobą? Czy pozwalasz by ręce gestykulowały w sposób silny i wyraźny czy łagodny? Czy w ogóle wykonujesz jakieś gesty? Przypomnij sobie dokładnie i pozwól sobie gestykulować teraz w ten sam sposób. Dokładnie tak jakbyś przeniósł się do momentu z przeszłości, w którym miałeś mnóstwo pewności siebie.

* Twój głos: Jak brzmi twój głos, kiedy masz wysoką pewność siebie? Nie skupiaj się tak bardzo na tym, co mówiłeś w przeszłości, ale skup się raczej na tym jak on brzmiał. Przypomnij sobie swój ton głosu (głośność, wysokość, prędkość) i mów w ten sam sposób tutaj i teraz.

Tak więc, teraz, gdy dokładnie wiesz, jak wyrażasz siebie, gdy czujesz pewność wyobraź sobie siebie z tą właśnie pewnością w nowym, trudnym wydarzeniu. Pozwól sobie powoli przechodzić do wyobrażenia nowej sytuacji, z którą zmierzysz się w niedalekiej przyszłości. Wizualizuj siebie w tej nowej sytuacji z pewnością, jaką masz teraz (ze wszystkim gestami, postawą, tonem głosu). By uczynić ćwiczenie silniejszym, podczas wizualizacji, zamknij oczy.

Przenieś się powoli w myślach do tej nowej sytuacji, do tego środowiska, które wydaje się stresujące. Wyobraź sobie dokładnie całe otoczenie i zauważ jak brzmi teraz twój głos. Jak pytasz swojego szefa o podwyżkę? Zauważ swoje gesty (lub ich brak) i postawę, kiedy mówisz do tych nowych, nieznajomych ludzi na przyjęciu. Przyzwyczaj umysł do sposobu, w jaki będziesz się wyrażać w nowej sytuacji.

Pamiętaj by podczas wizualizacji skupiać się właśnie na tych 3 obszarach (postawa, gesty, głos). Jeśli zauważasz, że twoja pewność zaczyna spadać to powróć do starej sytuacji z przeszłości, w której miałeś pewność siebie i przywołaj uczucia, a także obraz siebie z tamtego czasu.

Przenoś się powoli w wizualizacji pomiędzy starym środowiskiem a nowym, w którym wciąż nie masz dużej pewności siebie. Zaczniesz powoli zauważać, że nowa sytuacja jest coraz mniej stresująca i masz coraz więcej zaufania do siebie. Zaczynasz odczuwać, że poradzisz sobie z nowym wyzwaniem. Przy odrobinie praktyki poczujesz całkowitą pewność w stosunku do nowego wyzwania i poradzisz sobie z nim bez problemu.

Kontynuuj wizualizację przez 3 następne tygodnie tuż przed zaśnięciem. Dzięki temu podświadomość będzie pracować nad wyobrażeniem podczas snu. Jeśli wydarzenia ma nastąpić szybciej wykonuj je nawet dwa razy dziennie (najlepiej po przebudzeniu i przed zaśnięciem).

Wkrótce poczujesz, że masz w sobie pewność siebie, o którą nigdy byś siebie nie podejrzewał. Tą wizualizację możesz stosować do najróżniejszych trudnych wydarzeń, jakie cię czekają. Pozwoli ona zmienić twoje nastawienie umysłu, które jest główną przyczyną pewności lub jej braku.

---

Więcej informacji z zakresu skutecznego działania i rozwoju osobistego na stronie:

Rafał Kołodziej - Strategie Rozwoju Osobistego


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl